Stwierdziłem, że od czasu do czasu znajdzie się tu coś, co ma bardzo niewiele (albo wręcz nic) wspólnego z opowieściami obrazkowymi. Czemu nie? Chyba nikt nie będzie miał mi tego za złe?
Dzisiaj kilka okładek płyt. Niektóre nawiązują bezpośrednio do komiksów, inne tylko mi się z nimi kojarzą, pozostałe uważam za wystarczająco dobre/interesujące/popieprzone, żeby je tu wrzucić. Kolejność jest, generalnie, przypadkowa.