Po lekturze Zamachu na prezydenta wcale nie wiem o Sławku Lewandowskim więcej, niż przed nią. Jedyną zawartą w komiksie informacją na jego temat jest imię i nazwisko autora. Nie ma żadnej notki biograficznej, spisu poprzednich opowieści, które wyszły spod jego ręki, na moim egzemplarzu nawet nie napisano, że wydawcą Zamachu... jest Ważka. Trudno, może następnym razem. Póki co pozostaje wspomóc się własną wyobraźnią, a ja w dalszym ciągu wyobrażam sobie Lewandowskiego jako faceta opowiadającego dowcipy, czasami bardzo długie, ale charakteryzujące się tym, że zebrani wokół słuchacze co chwilę wybuchają głośnym śmiechem. I nie przeszkadza im, że puenta jest jeszcze daleko przed nimi. [więcej na stronie Gildii Komiksu]
środa, 31 października 2012
#267 - Zamach na prezydenta [Sławomir Lewandowski]
środa, 5 września 2012
#255 - Zbiornik komiksowy - Mikrokosmos [Sławomir Lewandowski]
Sławek Lewandowski był już wielokrotnie chwalony przez czytelników i recenzentów. Co prawda nie śledzę opinii na jego temat z jakąś szczególną uwagą, ale nie kojarzę jakiegokolwiek negatywnego zdania, także zaryzykuję stwierdzenie, że generalnie jest autorem cenionym. I słusznie. Te kilka krótkich zeszytów, jakie wydał własnym sumptem, i jakie wpadły mi w ręce, przekonały mnie, że mam do czynienia ze scenarzystą i rysownikiem, którego komiksy warto kupować. Jedyne, co mi przeszkadzało, to zbyt mała ilość jego twórczości oraz informacji o samym twórcy. Jakiś czas temu Lewandowski opublikował Mały zbiornik komiksowy - Mikrokosmos, i tym razem nie zrobił tego samodzielnie. Zajęła się tym Ważka, co cieszy, bo daje nadzieję, że autor między innymi Problemu i Prawdy o Dzikim Zachodzie został dostrzeżony, przynajmniej przez wydawcę. [więcej na stronie Gildii Komiksu]


