
Od jakichś dwóch tygodni codziennie planuję napisanie nowej recenzji, ale nic z tego nie wychodzi. Przyczyna jest prosta: sesja (już prawie koniec, jeszcze tylko jeden egzamin) oraz nóż na mym gardle, termin oddania promotorowi gotowej pracy magisterskiej - 16 czerwca. W związku z tym stres osiąga zenit, czasu jest coraz mniej, a ja powinienem siedzieć i zapieprzać z końcówką moich "poważnych" wypocin, nie mam głowy do recenzji. Oczywiście nadal jest o czym pisać i nadal chcę to robić, ale po szesnastym, kiedy - obym się nie mylił - będzie trochę luźniej.
Wirtualni komiksowi bracia - trzymajcie kciuki.
2 komentarze:
Powodzenia :)
sesja też mi rozwala zegar biologiczny, więc powodzenia i czekam na nowy wpis :D
Prześlij komentarz