
Najpierw
setny wpis, teraz kolejna okazja do wypicia kieliszka wódki przed monitorem, w samotności (w końcu 99% moich znajomych, którzy interesują się komiksem i zaglądają na tę stronę, to znajomi wyłącznie z Internetu). Tak czy inaczej, to już dwa lata - 22 września 2008
pisałem o serii
Y: The Last Man, nie wierząc, że mój blog wytrzyma choćby dwa miesiące, 22 września 2009
wspominałem o tym, że Komiksofilia ma 42 wpisy, 6 osób obserwujących i 2 komentarze (w tym jeden mój), a teraz bywa, że aż mi głupio, gdy czytam przesadnie pozytywne opinie o moich recenzjach. Strach pomyśleć, co będzie za rok - może przegonię
Kolorowe Zeszyty pod względem ilości tekstów? Jasne.
3 komentarze:
Tak trzymaj, nie puszczaj! bym się z Tobą stuknęła kieliszkami ale kieliszka brak, więc : ' I jeszcze jeden i jeszczeraz stolat stolat itd... :D '
Gratuluję, blog konkret, duże zainteresowanie pewnie omyłkowo przez gołą dupę w banerze:) pozdro od Wąskiego;)
Najlepszego.
Prześlij komentarz