„Nie od dziś wiadomo, że komiks jest dobrym i efektywnym narzędziem edukacyjnym”, czytamy we wstępie do katalogu wystawy konkursowej 24. Międzynarodowego Festiwalu Komiksu i Gier w Łodzi. W tym samym akapicie znalazło się również zdanie: „Dlatego nie wahaliśmy się ani przez moment, gdy pojawiła się możliwość zorganizowania, z Narodowym Bankiem Polskim jako partnerem, konkursu na krótką formę komiksową”. Domyślam się, że taka możliwość była dla organizatorów Festiwalu czymś opłacalnym, a ja, jako jego uczestnik, pewnie powinienem być wdzięczny za to, jak dzięki tej współpracy wyglądało tegoroczne MFK. I jestem. Tak naprawdę nie wiem, jak prezentuje się strona finansowa całego przedsięwzięcia oraz jak prezentowałby się niedawny Festiwal bez partnera w postaci Narodowego Banku Polskiego. Brak wdzięczności mógłby być w tym wypadku nie do końca uzasadniony. Kiedy jednak przychodzi do lektury i oceny tegorocznego katalogu wystawy konkursowej, niestety nie wygląda to najlepiej. [więcej na stronie Gildii Komiksu]
wtorek, 17 grudnia 2013
#338 - Katalog wystawy konkursowej MFK - 2013: Prawdy i mity o obrocie bezgotówkowym. Konkurs na krótką formę komiksową
sobota, 24 września 2011
#172 - Jadę na MFK
W tym roku po raz pierwszy wybieram się na Międzynarodowy Festiwal Komiksu i Gier w Łodzi. Wreszcie. Chciałem jechać już dawno, tylko że jakoś nigdy nie umiałem się zebrać i ruszyć dupy. Teraz jest inaczej, wszystko postanowione i zaplanowane, są nawet jakieś noclegi, o ile nic nie nawali. Głównie cieszę się z tego, że będę miał okazję poznać kilka osób, które znam jedynie z Internetu. To trochę śmieszne i smutne, "znać" kogoś jedynie w taki sposób i utrzymywać takie znajomości, a jednocześnie, w tych czasach, poniekąd normalne i raczej powszechne. No trudno, kiedyś można było kontaktować się jedynie za pośrednictwem listów (i pewnie było wielu ludzi, którzy pisali do siebie i nigdy nie poznali się osobiście), dzisiaj to maile, Facebook i wzajemne komentarze pod jakimiś wpisami na blogach. Ale kiedy można to zmienić, lepiej to zmienić. Tak mi się przynajmniej wydaje.
Ponieważ nie zamieszczam w Internecie swoich zdjęć, większość moich wirtualnych znajomych, którzy lubią komiksy, nawet nie wie, jak wyglądam, więc będzie zabawnie. Do zobaczenia za mniej więcej tydzień, z tymi, na których uda mi się natknąć, a Ty, Ty i Ty, nie zdziwcie się, jak podejdzie do Was jakiś koleś i zacznie bełkotać coś pod nosem, że Michał, że wiesz, ten, co sobie pisze tu i tu.

